o mezczyznach i takze dla mezczyzn ;)

Najnowsze artykuły ukazywane są od dołu. Miłego czytania ;)



Dla mężczyzny.

Dziś nietypowy temat – temat który nie zostanie przeniesiony do żadnego z katalogów (chyba iż stworzę oddzielny dla facetów ;) Chciałabym i prosiłabym byście w komentarzach pisały wyłącznie na ten temat ;)
Gdyż...
Dostałam pytanie od mężczyzny... Od mężczyzny który pyta  jak na nowo rozbudzić namiętność i jak daleko może się posunąć w łóżku i jak to wszystko odświeżyć...
Więc moje Panie...odpowiedzmy na to pytanie.  A ponieważ każda jest inna, warto poznać opinie różnych kobiet ;)

Tak więc ja napiszę ogólnikowo...
Kobieta jest „stworzeniem” emocjonalnym i chyba pierwszą radę jaką dam to nie poddawaj się ;)  Zrób to cierpliwie i spokojnie a na pewno zostanie docenione ;)

W przywróceniu emocji w łóżku pierwsze kroki należy stawiać w życiu codziennym. Dobrze jej będzie na co dzień. Będzie się czuła kochana, szanowana, będzie wiedziała że jest tą jedyną – zaowocuje to w życiu seksualnym. Seks u kobiety zaczyna się dzień wcześniej ;)

Po pewnym stażu w związku, życie zaczyna się wydawać z lekka monotonne. Takie rutynowe, codzienne. I nawet wyjścia wasze, czy wycieczki na których jest kapitalnie... to nadal wasze życie...
Zaczyna w nim brakować  dotyków – i nie chodzi mi o złapanie za tyłek i powiedzenie że chcesz się kochać.  Raczej chodzi o uwiedzenie  muśnięciem jej ręki, karku, szyi.  Częstym przytuleniem. Takim najzwyklejszym, w środku dnia, okazaniem czułości w miejscu publicznym.
Możesz także od tak po prostu, czasami szepnąć jej do uszka, że ją kochasz, albo że jest piękna, albo że ładnie wygląda.
Odrobina romantyzmu jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

Sposobem mojego męża jest także kupowanie kwiatów. Nie tylko przy okazji.  ;)

Okazanie kobiecie w ten sposób zainteresowania to tylko połowa drogi do sukcesu.  Prócz tego pokaż jej iż interesujesz się tym czym się zajmuje w pracy i poza nią. Porozmawiaj z nią o jej hobby.
Jednakże ty nie mów. Ty zadawaj pytania. Pozwól by ona tobie o tym opowiedziała. By wiedziała, że naprawdę to ciebie interesuje. Oczywiście podczas rozmowy patrz jej w oczy. Nie rozglądaj się po pokoju jakbyś szukał punktu który będzie ciekawszy od jej słów.  Nie wykonuj innych czynności. Jeśli coś robisz a ona zaczyna coś mówić, popatrz na nią i odpowiedz chociaż TAK albo NIE. Nie zostawiaj jej słów bez odpowiedzi nawet jeśli nie było to pytanie. Pokażesz tym, że naprawdę wiesz o czym mówi i słuchasz jej.  A uwierz mi – TO WAŻNE ;)

Kobiety lubią być podziwiane. Więc podziwiaj ją ;) Nie zapomnij przy tym...dbać o siebie. To, że jesteś w domu i znacie się już trochę czasu nieupoważnia ciebie do tego byś przestał o siebie dbać. Wielu mężczyzn sądzi, że skoro już ma kobietę to nie musi poświęcać tyle czasu przed lustrem.
Nic bardziej mylnego. Ach, oczywiście, kochamy dwudniowy zarost... Jesteś wtedy taki...mrrrraaauuu, no taki, że masz coś w sobie...Jednakże ten zarost musi być planowany  a nie powstały przez „ nie chce mi się golić” ;)
Tak jak radzę kobietom by starały się wyglądać dobrze przy swoim partnerze, radze to i Tobie drogi Mężczyzno ;)
Ach, i okaż jej szacunek...np.: przepuszczaj ją w drzwiach. Mów o niej dobrze przy przyjaciołach i rodzinie ;) wychodząc z autobusu wyjdź pierwszy i podaj jej rękę. ;) Szarmanckie  – i jakże uwodzicielskie ;)

No i zostawiamy za sobą sprawy codzienne i przechodzimy powoli do sexu ;)

Sex...kobieta nie zawsze ma na niego ochotę, często nawet nie wie, że ma ochotę...czasami trzeba ją dobrze rozgrzać...

Gra wstępna...

Gra wstępna to wszystko co wcześniej pisałam. Gra wstępna to także pobudzanie najbardziej erogennych części naszego ciała. Często jest to kark, czasami ramiona...każda ma inaczej...(warto ja wypytać podczas pieszczot gdzie chciałaby być dotykana)

Gra wstępna odgrywa dużą rolę ;) Czasami... jeśli akurat nie mamy ochoty na szybki numerek ;)

W każdym razie...przed seksem...niekoniecznie w sypialni ale jeszcze w kuchni gdy coś robi...pocałuj ją delikatnie po karku. Pogłaszcz po pupie. Złap ją od tyłu i mocno...przytul...tak jakbyś zaraz miał ją cała wchłonąć w siebie...pokaż jej jak bardzo jesteś podniecony i jak bardzo jej pragniesz.
A gdy już się znajdziecie w sypialni...całuj ją i pieść...niektóre kobiety mają bardo wrażliwe sutki...jeśli tak...całuj ją po piersiach...Po brzuchu – acha i ważna sprawa, dowiedz się wcześniej gdzie ma łaskotki i omijaj te miejsca, potrafią zepsuć atmosferę – i wszędzie gdzie tylko przyjdzie ci do głowy.
Jeśli już trafisz na punkt „ łaskotek”, obróć to w zabawę... zacznijcie się „bić”. Zapasy i wojna na poduszki to kapitalny wstęp do seksu. ;)
Zobaczysz jak obydwoje będziecie podnieceni ;)

Idąc dalej...niektóre kobiety twardo twierdzą że ich orgazm nie ma w seksie takiego znaczenia jak twój i że im wystarczy tylko seks.
Z doświadczenia wiem iż może w jakimś stopniu to prawda, jednakże każda kobieta po orgaźmie jest szczęśliwsza. Więc zadbaj o to...jeśli nie opanowaliście sztuki dochodzenia do jej orgazmu podczas stosunku...doprowadź ją przed stosunkiem. Albo pozwól jej się sobą pobawić w trakcie gry wstępnej a ty ją wtedy pieść . Możesz także spróbować szeptać jej do uszka jakieś fantazje.
Hmmm...  ;p;p;p

no to idziemy dalej.
Nie obrażaj się gdy ona nie ma na coś ochoty, dajmy na to: by robić ci dzisiaj loda.
Nie ma i już Ty też często nie masz na coś ochoty. Więc nie pokazuj jej jak bardzo jest ci przykro albo jak bardzo jesteś rozczarowany. Pokazanie czegoś takiego to zabicie całego erotyzmu a po czymś takim trudno ci go będzie odbudować, nawet następnego dnia. Przecież, tak naprawdę nic się nie stało gdy któreś z was czegoś nie chce.
Ach i jeszcze jedna rzecz NIE poprawiaj jej ciągle w seksie czy w grze wstępnej ! Nie mów:  nie tak, nie tak...słowa te zastąp : „cudownie, a może spróbujesz bardziej w prawo...o tak...idealnie...jesteś boska ;)”   lepiej brzmi prawda ;)

Kobiety czasami lubią być do czegoś przymuszone, ale nie przeginaj z kolei w drugą stronę ;)

Pewna czytelniczka napisała mi kiedyś : 
„uwielbiam, kiedy np. opieram się mówiąc , że nie chce seksu, albo wykazuje brak zainteresowania, a mój ukochany bierze mnie "siłą"   
No wiadomo, że nie tak na siłę, bo ja gdzieś w głębi też tego chcę, ale lubię, jak mnie mocno łapie, przyciska do ściany, albo będąc na łóżku, kiedy się wyrywam -łapie za ręce, albo nogi i przyciąga do siebie... i jest wtedy taki napalony , taki podniecony i taki silny, że po prostu rozkłada mnie na łopatki i pożądam go tak bardzo, że szok!   ...”


Tą metodę też możesz kiedyś wypróbować ;)

Jeśli chcecie urozmaicić swoje życie seksualne i relacje między sobą proponuję także gry erotyczne. W Internecie i sex shopach jest ich masa.
Polecam karty FOR HIM i FOR HER... każda osoba ma 32 karty z wymienionymi rzeczami co by chciała by partner jej zrobił. Zabawa polega na tym iż podrzucacie sobie karty. Dajmy na to...ty jej podrzucasz kartę  w jakieś miejsce gdzie ją znajdzie ale gdzie jej się nie spodziewa...Ona czyta...i musi to wykonać  ;) Natomiast swojej karty nie może dać tobie jeśli nie spełni zadania – o no właśnie...idę mężowi kartę podrzucić ;)

Ok, już ;p;p;p

 idziemy dalej...są karty pozycji, są kostki do gry i wykonywania poleceń...erotycznych oczywiście... są gry planszowe, tyczące sexu i zabaw w różnych częściach domu ( czasami trafi się pole  ze striptizem), są Oral gry planszowe...usiądźcie razem albo i nie...i poszukajcie...kupcie...
Naszykujcie wino, dobrą muzykę i zacznijcie zabawę...  ;)
Po kilku takich udanych razach...najlepiej przy winku ( winko w racjonalnych ilościach bardzo rozluźnia i pozwala czyć się partnerom swobodniej, szczególnie gdy próbujecie czegoś nowego) zacznijcie rozmowę o fantazjach... jakie kto ma...które spełniło a które nie – tutaj wyłącz zazdrość – które by chciało spełnić...dowiecie się o sobie naprawdę fascynujących rzeczy... a i naprawdę z takich rozmów może wyjść        udane życie seksualne bez rutyny ;)

Także podsumowując...mówimy rutynie papapa

--------------------------------------------------------------------------

Ach tak, mężczyzna też jest próżny!!!


Sama sobie zadałam trudny temat PRÓŻNY MĘŻCZYZNA ;)
 
Bardzo długo nad nim myślałam. Wypytywałam męża obserwowałam innych facetów i doszłam do wniosku, że tak...Mężczyzna tak samo jak kobieta jest osobą próżną.

Zacznijmy chociażby od wyboru zwykłej koszulki...czy myślicie iż oni tak jak my nie patrzą w lustro...nam koszulka ma podkreślać piersi a im bicepsy ;)

W tajemnicy przed kobietą i resztą świata w łazience przeglądają się w lustrze i prężą...ach jak prężą ;) 

A siłownia...służy do tego samego co nam... wyrobić sobie ciałko...my walczymy o zgrabne uda i tyłek, oni o szeroką klatę. Tutaj trzeba wyróżnić kulturystów. Ćwiczą gdyż chcą być duzi...ćwiczą by mieć mięśnie...jednak nie dla kobiet tylko dla siebie; ) A ich podziw nad własnymi mięśniami wykracza poza wszelkie normy ;) Kochane...gwarantuję wam iż kulturysta potrafi spędzić więcej czasu przed lustrem niż my ;) a zafascynowanie własnymi mięśniami też jest próżnością ;)  
Oczywiście drogi kulturysto, nie obrażaj się teraz... ;) proszę...nie chcę mieć dni ciszy w domu ;) 

Wymieniając dalej próżność mężczyzn...hmm...pomyślmy...samochód...im szybszy tym lepszy...

A chcą nim zaimponować nie tylko nam ale i także własnej płci.
„Patrz jakie mam auto” ;)

I tak prawie ze wszystkim ;)

No i przechodzimy do rzeczy najważniejszej KOBIETY. Który, pytam który mężczyzna nie chciał się pochwalić przed kumplami swoją kobietą. nieważne czy jej inteligencją czy urodą...

Chodziło zaimponowanie – patrz jaką mam kobietę.

Mój małżonek powiedział iż to nie próżność a walka. Taka pierwotna. Kto jest lepszy. Kto dominuje w stadzie. 

Pewnie ma racje. Zgadzam się  nim, jednakże chęć dominacji w stadzie można podpiąć pod swoisty rodzaj próżności ;) 

Każdy z nas jest próżny. Słownikowa definicja próżności to przecież : osobę próżną charakteryzuje chęć imponowania innym ;) 

A któż z nas nie chce imponować innym? 

Każdy!
Każdy ma chociaż jedną rzecz którą chce zaimponować ;) 

 Jednakże próżność sama w sobie nie jest zła. Jest zdrowa, a kiedy jest zaspokojona, doskonale poprawia samopoczucie. 

Nie ma co jej tępić. 

Własną trzeba karmić, kontrolować, trzymać krótko, pewną ręką.

 Cudzą można wykorzystać. 

Wtedy próżność może być przyjacielem człowieka. Jak wiele innych wad, używek, przyjmowanych w rozsądnych dawkach. 

Przecież najlepiej smakuje to, co niegrzeczne, trochę dzikie, trochę drapieżne i czasem lekko wredne. Potrzebujemy tego do życia, żeby świat był kolorowy.


Przecież najlepiej smakuje to, co niegrzeczne, trochę dzikie, trochę drapieżne i czasem lekko wredne.

--------------------------------------------------------------------------


Mój facet wciąż się masturbuje! 

 

Zastrzegam, iż poniższy wpis to  fragment jakiegoś forum. nie tyczy on mojego życia.
zapraszam tez do uważnego czytania komentarzy ;) 




Jestem ze swoim facetem już ponad 2 lata. Ostatnio odkryłam , że ten wciąż się masturbuje oglądając te cholerne pornosy. Jest to dla mnie nienormalne ,że będąc od 2 lat w stałym związku on nadal potrzebuje "zadowalać się" w ten sposób. Nie jestem osobą nieatrakcyjną, chociaż nie wyglądam jak modelka. On nigdy nie wymagał ode mnie zmiany wyglądu twierdząc , że kocha mnie taką, jaka jestem i obsypując komplementami. Po co więc to robi? To jest dla mnie nie do zniesienia ani do zaakceptowania pomimo że próbowałam. Patrzę na ten związek przyszłościowo ale nie wyobrażam sobie założenia rodziny z kimś kogo najwidoczniej nie zaspokajam...


gość [02.02.09, 22:33]
może powinniście realizować te filmiki w realu pomyślałaś o tym, wygląd to nie wszystko musisz przejść do czynów bo co mu z pięknej drewnianej lali.


gość [19.12.09, 22:39]
najprawdopodobniej lubi seks oraz rękoczyn. Tak też bywa . Ja kiedyś byłem z kobietą, seks uprawialiśmy raz na dzień lub co 2 dni, ale dodatkowo też sam się zadawalałem ręką , ale nie dlatego że brakowało mi seksu tylko też lubiłem taką wersję, i było git, i ona o tym też wiedziała i akceptowała to ... no problem...


gość [12.02.10, 00:57]
mam problem z chłopakiem który cały czas się masturbuje;-((( to jest chore dla mnie i przez to zniechęca mnie do siebie


gość [25.08.10, 10:00]
to jest obrzydliwe, bo oglądając porno wyniszcza się psychikę, zmniejsza się bliskość, brak szacunku dla kobiety, potrzeby potrzebami ale gdzie w tym jest miejsce na prawdziwą miłość?


gość [25.08.10, 10:05]
mężczyzna który onanizuje się i ogląda porno chociaż kobieta jest obok, niezależnie czy może się z nią kochać czy nie (bo może mieć okres, chorować, być w ciąży) powinien umieć opanowywać swoje pożądliwości, to nie zwierzę ale istota myśląca. jeżeli nie potrafi opanować to znaczy że jest zniewolony i potrzebuje pomocy. za ucieczką w onanizm i pornografię kryją się głębsze problemy, przede wszystkim lęk przed bliskością, problemy w domu rodzinnym jak pochodzenie z rodziny alkoholowej, czy niska samoocena


gość [01.02.11, 22:28]
mój też sie masturbuje dowiedziałam sie po 4 latach to ja nie jestem gorsza i też sie masturbuje.

To  są wypowiedzi kobiet z pewnego forum na który trafiłam przypadkiem. Dla mnie owe wypowiedzi to jakiś żart – żeby nie powiedzieć mocniej...kobiety zareagowały zbyt agresywnie.
Chciałabym poznać waszą opinie na ten temat..(może być w komentarzach bądź prywatnie) później z tego napisze jakiś artykuł ;) 

--------------------------------------------------------------------------

o jego masturbacji oczami kobiety



Drogie Panie, Drodzy Panowie...

Umieszczając ostatnio kilka wypowiedzi z przypadkowego forum liczyłam na odzew Pań w tej kwestii. Okazało się jednak iż zamiast pań wyszli z ukrycia panowie czytający moje artykuły.  Jest mi z tego powodu niezmiernie miło iż także was mogę zaliczyć do grupy czytelników ;)

Tako więc wracając i kontynuując  temat męskiej masturbacji...(tutaj artykuł będzie raczej do was Panie)...
Z medycznego punktu widzenia, masturbacja zaliczana jest do prawdziwych zachowań seksualnych, takich jak stosunek płciowy, seks oralny lub pocałunek. Masturbacja jest ponadto zjawiskiem powszechnym. Badania pioniera współczesnej seksuologii, Alfreda Kinseya, pokazały, że w swoim życiu masturbowało się 92% mężczyzn i 62% kobiet. Także w związku dwojga ludzi występuje masturbacja, co obala mit, że jest ona tylko dla samotników.

Wynika więc z tego iż masturbacja wcale nie jest zła.
Większość z nas została wychowana i zostało jej wmówione, że masturbacja jak i samo dotykanie siebie jest złe. Pragnę Was wyprowadzić z błędu.
MASTURBACJA nie jest zła.
Weźmy np. mężczyzn...
Dlaczego drogie Panie tak bardzo się burzycie gdy wasz partner bawi się sobą?
Czy tak naprawdę robi coś złego?
Panowie to robili, robią i będą robić.
Tak samo my...
Czy gdy ty się masturbujesz oznacza to, iż nie kochasz swojego partnera?
Więc dlaczego gdy on to robi masz wielki żal jakby cię co najmniej zdradził?
Pozwól mu na masturbacje a będzie to jeden z wielu powodów dla których cie nie zdradzi.
Przypomnijcie sobie jedne z moich pierwszych artykułów gdy pisałam o szacunku do samej siebie. Robiąc sceny o „rączkę” właśnie pokazujesz że nie masz szacunku do siebie. Co gorsza...przytłamszasz swojego mężczyznę takim zachowaniem.
Zakaz masturbacji (i tak to będzie robił, po prostu będzie to przed Tobą dobrze ukrywał) doprowadzi    do tego iż wasz ukochany zacznie szukać czegoś innego. Więcej urozmaiceń...tak samo to działa jak „nudny” seks.
Masturbacja może być fajna dla was obydwojga. Może naprawdę urozmaicić wasze życie seksualne...
Nie mówię tu o wiecznym oglądaniu przez niego pornosów...faktycznie, gdy jesteśmy po porodzie, gdy lekko przytyjemy możemy czuć się  dotknięte jego „fascynacją” dlatego zróbcie to co ja i jedna z moich czytelniczek...pornosy?? super. Oglądamy, ale razem ;)
Natomiast bawienie sie sobą jest dozwolone ;) ha, wręcz  zalecane...
Przełknijcie to jak was wychowano i popaczcie na to z drugiej strony...
Wiecie, że was kocha...wiecie, że jesteście najważniejsze w jego życiu...więc pobawmy się trochę...
Może zaczniemy od tego byś ty sama zaczęła się masturbować... ;) zobacz jakie o przyjemne...i kolejny raz zalecam masturbacje co najmniej RAZ dziennie...będziesz  o wiele weselsza, będziesz się czuła sensowniej...i cały świat będzie leżał u twych stóp ;)
Pamiętaj także iż  fantazja erotyczna to nie zdrada a wspaniały wstęp do wspólnych zabaw.
No to przechodzimy do zabawy...
Weźmiemy dzisiaj przykład mój i mojego męża.
Mówimy sobie o zabawach sobą.
Gdy jest w pracy a ja się sobą bawię...piszę mu o tym w smsie...często pisze mu także moją fantazję... ;) myślę że świadomość że ja to właśnie robię i myślę o gang bangu czy striptizie podnieca go.
On..pod koniec dnia...często też mi mówi...bawiłem się sobą...i szepcze mi do ucha fantazje dotykając mnie po udach...
Kochane...rozpływam się...
Nie tak dawno temu, bo zaledwie dzisiaj, miałam ogromną ochotę na sex...a że dane nam nie było się  kochać postanowiłam zrobić mu loda ;)  i tego nie było dane nam skończyć...no cóż... mój kochany małżonek dokończył później sam...
Uwierzcie mi...świadomość tego że on robi to za zamkniętymi drzwiami a ja akurat nie mogę tam wejść bo dziecko, bo telefon, bo niewiadomo co, doprowadza do miłego szału i jeszcze większego podniecenia.
Czasami oglądając pornosy każde bawi się sobą...na ogół kończy sie to naprawdę wspaniałym seksem...
Potraktujcie masturbację jako zabawę...jako grę wstępną...
Zobaczycie ile radości przyniesie to wam jak i partnerowi.


--------------------------------------------------------------------------




Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy?


Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy,
mmm, orły, sokoły, herosy!?
Gdzie ci mężczyźni na miarę czasów,
gdzie te chłopy!? - Jeeeee!

Dookoła jeden z drugim jak nie nerwus, to histeryk,
drobny cwaniak, skrzętna mrówa, niepoważne to, nieszczere.
Jak bezwolne manekiny przestawiane i kopane,
gęby pełne wazeliny, oczka stale rozbiegane.
Bez godności, bez honoru, zakłamane swoje racje
wykrzykuje taki w domu śmiesznym szeptem po kolacji,
śmiesznym szeptem po kolacji, śmiesznym szeptem po kolacji...

Gdzie ci mężczyźni . . .

Bojownicy spraw ogromnych, owładnięci ideami
o znaczeniu wiekopomnym, i wejrzeniu, jak ze stali.
Gdzie umysły epokowe, protoplaści czynów większych,
niż pokątne, zarobkowe kombinacje tuż przed pierwszym.
Nieprzekupni, prości, zacni, wielkoduszni i szlachetni.
Gdzie zeoni, gdzie tytani woli, czynu, intelektu,
woli, czynu, intelektu, woli, czynu, intelektu...?...”

Śpiewała Danuta Rinn.

I dziś chyba musimy zadać sobie to samo pytanie... 

Gdzie moje drogie, podziali się mężczyźni? Mężczyźni kulturalnie wychowani, szarmanccy a jednocześnie z takim chochlikiem w oczach?

Z  biegiem lat, widzimy jak mężczyźni z twardych facetów stają się tak jakby „zniewieściali”. Ich ubrania, gesty – ogólnie zachowanie...no i brak tych mocnych rysów twarzy...

Jednakże, wygląd wyglądem, kobiety kochają także słodkich chłopców...jest natomiast jedna rzecz której przeskoczyć nie możecie.


Drodzy Panowie, wasz charakter. 

Mimo, iż większość z nas tak bardzo walczyła za uprawnieniem, nadal imponuje nam  i wciąż nas uwodzi Wasz silny charakter. 

Musi to jednak być faktycznie silny charakter. Lubimy zdecydowanych mężczyzn. Mężczyzn, którzy mają swoje zdanie i wiedzą czego od  życia chcą. Lubimy mężczyzn, którzy potrafią wziąć nas za rękę i kawałek poprowadzić swoją drogą. 

Pokażcie Nam chociaż, drodzy Panowie, iż wiecie jaką herbatę lubicie i co chcecie robić wieczorem – czy wyjść czy siedzieć w domu, co chcecie zjeść, co obejrzeć. Nie odpowiadajcie nam „nie wiem”, „wszystko mi jedno”, „ rob jak uważasz”...etc...
Och nie, to nas denerwuje. Nie tędy droga do uwiedzenia...

Bardzo wiele z nas, lubi gdy mężczyzna otworzy im drzwi do samochodu, gdy nas przepuści w drzwiach, poda rękę gdy wychodzimy z autobusy czy tramwaju, ubierze się chociaż ciut ładniej niż na codzień- gdy macie zamiar sie z nami spotkać. 

Nie Panowie, to nie wygórowane żądania, możecie wierzyć lub nie, znamy takich mężczyzn...ja sama znam kilku...jeden z nich zna się nawet na winach, które na jaką okazję i do czego podać – ujmujące, prawda kochane?? ;) 

Ów znajomy, będąc w odwiedzinach u mnie w domu powiedział coś pięknego o swojej narzeczonej, to chyba było coś mniej więcej w stylu: „...lubię kobiety inteligentne, z którymi mogę porozmawiać na każdy temat...(i tu jeszcze opis takowej kobiety)...i właśnie tak rozmawia mi się z nią” 

I nie chodzi tu o naprawdę wyszukany komplement, chodzi o to iż on z nią rozmawia, mogą przegadać całą noc i nawet nie będą wiedzieli kiedy im czas upłynął.  Spróbujcie i wy z nami porozmawiać. My lubimy inteligentnych mężczyzn, a wy panowie na pewno lubicie inteligentne dziewczyny, więc dajcie nam szanse pokazać się z tej strony...tako więc  zamiast zaciągać nas do lóżka już na pierwszej randce, porozmawiajcie z nami a na pewno nigdzie nie będziecie musieli nas zaciągać...to my was zaciągniemy...  ;)

Tak...rozmowa nas uwodzi...zapytajcie nas o coś, być może pod pięknym ciałem chowa się równie piękny umysł...

Ha i tu piosenka by mi pasowała Katarzyny Sobczyk „ Nie bądź taki szybki bill” ;)

A gdy już nas znacie troszeczkę, to czasami zamiast się przytulać i prosić o sex – weźcie nas...tak po prostu, bo chcecie ;) ale to w związkach ze stażem polecam ;p;p;p

Prawcie komplementy, wyślijcie ładnego smsa, zaproście na spacer, napiszcie chociażby maila, którego przeczytamy odbierając wieczorem pocztę, kupcie kwiaty – ba, zerwijcie je sami, chociażby miałby to być jeden kwiatek z ogródka sąsiadki, okażcie nam swoje zainteresowanie – pokażcie że to właśnie my jesteśmy dla was najważniejsze... no i przede wszystkim musicie być PEWNI SIEBIE, jednak nie lekceważący wobec nas...

Pokażcie nam, iż JESTEŚCIE MEŻCZYZNAMI jakich mało !!! 

Kochamy gdy nas podniecacie i uwodzicie

Dawno czegoś erotycznego nie pisałam...a ponieważ jakoś ostatnio piszę do mężczyzn o Nas, Kobietach...to dziś zapraszam na: 

Kochamy gdy nas podniecacie i uwodzicie...

Tak, to prawda...

Kobiety, uwodzicielki, kusicielki, często manipulatorki, niewiniątka, wampy...jakie byśmy nie były wręcz kochamy gdy nas podniecacie...

Uwielbiamy wasze szepty, takie cichutkie prosto do uszka...

Czułe pocałunki po szyi, dotyk po twarzy (dotyk czyni cuda), klepnięcie po pupie, delikatne otarcie się o nas, muśnięcie dłonią o dłoń...

Uwielbiamy wasze pocałunki gorące, namiętne, zaskakujące, znienacka...tak jak gdy nas witacie... żegnacie, kochacie...

Jesteśmy wasze gdy nas masujecie, głaszczecie po kolanie czy udzie...

Oddajemy się wam w łazience bądź kuchni...gdzie wolicie...gdzie chcecie...jak chcecie...

Miękną nam kolana gdy dajecie kwiaty bez okazji lub robicie coś romantycznego...zaskakującego nas...

Prawicie komplementy...

Jednakże jest jedna rzecz, która potrafi nas zniewolić. Taka najprostsza...taka niby banalna...

Wasz uśmiech i spojrzenie...

Tak...

Każda czuje się wyjątkowa gdy spojrzycie na nią tym swoim pożądliwym wzrokiem...jakbyście chcieli tu i teraz...

Każda  czuje się wyjątkowa gdy uśmiechniecie się do niej szczerze...jakbyście  dzięki niej się uśmiechali...

Więc to nie takie trudne...uwiedzenie nas...

Wystarczy spróbować... lubimy pewnych siebie mężczyzn...


--------------------------------------------------------------------------



Kochamy gdy nas podniecacie i uwodzicie

Dawno czegoś erotycznego nie pisałam...a ponieważ jakoś ostatnio piszę do mężczyzn o Nas, Kobietach...to dziś zapraszam na: 

Kochamy gdy nas podniecacie i uwodzicie...

Tak, to prawda...

Kobiety, uwodzicielki, kuśicielki, często manipulatorki, niewiniątka, wampy...jakie byśmy nie były wręcz kochamy gdy nas podniecacie...

Uwielbiamy wasze szepty, takie cichutkie prosto do uszka...

Czułe pocałunki po szyji, dotyk po twarzy (dotyk czyni cuda), klepnięcie po pupie, delikatne otarcie się o nas, muśnięcie dłonią o dłoń...

Uwielbiamy wasze pocałunki gorące, namiętne, zaskakujące, znienacka...tak jak gdy nas witacie... żegnacie, kochacie...

Jesteśmy wasze gdy nas masujecie, głaszczecie po kolanie czy udzie...

Oddajemy się wam w łazience bądź kuchni...gdzie wolicie...gdzie chcecie...jak chcecie...

Miękną nam kolana gdy dajecie kwiaty bez okazji lub robicie coś romantycznego...zaskakującego nas...

Prawicie komplementy...

Jednkże jest jedna rzecz, która potrafi nas zniewolić. Taka najprostsza...taka niby banalna...

Wasz uśmiech i spojrzenie...

Tak...

Każda czuje się wyjątkowa gdy spojrzycie na nią tym swoim pożądliwym wzrokiem...jakbyście chcieli tu i teraz...

Każdas czuje się wyjątkowa gdy uśmiechniecie się do niej szczerze...jakbyście  dzięki niej się uśmiechali...

Więc to nie takie trudne...uwiedzenie nas...

Wystarcczy sprobować... lubimy pewnych siebie mężczyzn...


--------------------------------------------------------------------------

Jak byc kobieta

Wypromuj również swoją stronę

1 komentarz: